Praktykowanie ascezy (rozumianej, jako konieczne wyrzeczenie w celu formowania cnót i szerzej charakteru) wymaga posiadania cnoty wytrwałości. Z kolei, żeby posiąść tę cnotę, musimy ją wcześniej uformować przez wytrwałą ascezę. W ten sposób błędne koło się zamyka.

(Na ten problem zwrócił uwagę Czytelnik w komentarzu do tekstu: “Asceza i cnota”.)

Jeśliby trzymać się konsekwentnie tej logiki, moglibyśmy dojść do wniosku, że praca nad charakterem nie jest w ogóle możliwa. Bo skoro do jego formowania potrzebna jest wytrwałość, której nie posiadamy, a wytrwałości nie możemy uformować, bo nie mamy… wytrwałości, to nic, tylko usiąść i płakać.

Życie jednakże pokazuje, że ta żelazna logika, nie do końca jest taka żelazna. Faktem jest bowiem, że ludzie jakoś się zmieniają, doskonalą, uświęcają – jest to fakt niepodważalny. Ów “skok egzystencjalny” na wyższy poziom ducha jest możliwy.

Pytanie: w jaki sposób?

Wytrwałość a wychowanie

Dzięki dobremu wychowaniu niejako automatycznie pozbawiamy się naszego głównego dylematu. Jeśli już w okresie dorastania rodzice ukształtują w dzieciach cnotę wytrwałości, wówczas omawiany problem stanie się nieaktualny.

Mamy wtedy do czynienia, jakby z zewnętrznym “narzuceniu” cnoty przez rodziców. Wyręczają nas w walce z naszą słabością. Albo raczej motywują nas i wzmacniają na tyle, że odpowiednio wcześniej udaje się nam uformować wspomnianą cnotę.

Przełamanie oparte na silnej motywacji

Ale załóżmy, że musimy sobie poradzić z tym problemem w okresie dorosłym. W tym przypadku pokonanie oporu woli polega na odpowiednim zmotywowaniu się: tekstem, obrazem, słowem. W rezultacie pojawia się uczucie, które nas niesie ku konkretnym działaniom.

Pamiętajmy jednak, że uczucia są krótkotrwałe i muszą być odpowiednio podsycane, aż do uformowania stałej dyspozycji.

Stopniowaniowo ku wytrwałości

Dlatego obok motywowania potrzebne jest stopniowe pokonywaniu trudności, aby łatwiej nam było przełamać opór woli. Wybieramy zatem obszary życia, które nie sprawiają nam wielu trudności i pozwalają stosunkowo łagodnie przezwyciężyć naszą słabość. W ten sposób podnosimy wiarę w końcowy sukces i tworzymy pierwsze zręby cnoty wytrwałości.

Gdy nabierzemy siły duchowej, gdy się wzmocnimy, łatwiej nam będzie formować cnotę tak istotną dla skutecznego kształtowania charakteru.

Działanie łaski

Nie możemy też zapominać o działaniu czynnika nadprzyrodzonego. Stan łaski uświęcającej plus modlitwa może przynieść zaskakujące efekty. Jeden z komentatorów pism św. Jana od Krzyża pisał: “Więcej się nabywa w przeciągu jednej godziny w skarbcach Bożych, niż w naszych własnych przez całe życie” (o. Łukasz, hiszpański mnich zamordowany przez komunistów w 1937 r.)

Pamiętajmy zatem o pomocy Bożej!

To chyba najważniejsze kierunki działań, zmierzające do przezwyciężenia naszego dylematu opisanego na początku artykułu.


ZAMÓW MOJE KSIĄŻKI I KURSY AUDIO

form
KSIĄŻKA: Wychować człowieka szlachetnego
form
KSIĄŻKA: Decyduj i walcz!
KSIĄŻKA: Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice
___________________________________________________________________________
Jak panować nad klasą?
KURS AUDIO: Jak panować nad klasą?
KURS AUDIO: Obżarstwo poskromione NOWOŚĆ!
KURS AUDIO: Cud posłuszeństwa
___________________________________________________________________________

Pobierz bezpłatny Raport:
Dwie rzeczy, które musisz zrobić, żeby dzieci słuchały Twych poleceń
Zgadzam się z Polityką Prywatności