„O nic już się zbytnio nie troskajcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem!” Flp 4,6

Niewątpliwie cytat, będący mottem tego artykułu jest krzepiący dla katolików. 

Jednak mój niepokój zawsze budziło słowo „zbytnio”, które zakłada, że trochę jednak trzeba się troszczyć. Modlitwa jest podstawą, niemniej i od siebie coś musimy dać. Pewna troskliwość jest nieodzownym elementem naszego życia.

Pytanie brzmi: jak powinna wyglądać owa troskliwość i w jaki sposób należy wychowywać dzieci (i siebie) w tej materii?

TEKST PO PRZEREDAGOWANIU I UZUPEŁNIENIU ZOSTAŁ WYKORZYSTANY W SZKOLENIU

==> FORMUŁA NADZIEI