Przemoc w szkole staje się coraz większym problemem wychowawczym.

Przyjmuje się, że ok. 15 procent dzieci chodzących do szkoły to ofiary agresji. Prześladowania prowadzą do  depresji, lęku, samotności i innych negatywnych skutków. O najnowszych badaniach tej problematyki informuje portal  Science Daily.

 

Ostatnio naukowcy z Uniwersytetu w Groningen w Holandii przeprowadzili zakrojone na szeroką skalę badania wśród dzieci 9-12 letnich. Przebadano uczniów z prawie 500 szkół podstawowych. Na podstawie przeprowadzonych ankiet badacze doszli do wniosku, że  głównym motywem działania prześladowców jest chęć podniesienia własnej pozycji w grupie.

Co ciekawe, na ofiary wybierają osoby o słabej pozycji w klasie i nie lubiane przez innych. Ważną rolę odgrywa identyfikacja z płcią. Chłopcy dbając o miejsce w grupie rówieśniczej mają na względzie przede wszystkim opinie przedstawicieli swojej płci, to co myślą  koleżanki ich nie interesuje. Potrafią np. prześladować dziewczynę, pomimo iż ma ona znaczącą pozycję wśród rówieśniczek. Analogiczne zachowania przejawiają agresywne dziewczyny.

 

Preferowanie opinii przedstawicieli własnej płci wiąże się z wiekiem badanych. Dziewięcioletni chłopcy nie intersują się jeszcze dziewczętami, dlatego nie zważają na to, co one myślą. W okresie dorastania  chłopcom może już bardziej zależeć na opinii koleżanek o „wysokim statusie w klasie szkolnej”.

 

Zjawisko prześladowań wpisuje się w pewien szerszy proces negatywnych i ekstremalnych zachowań oraz zabaw młodzieży, będących wynikiem poważnych błędów wychowawczych rodziców oraz oddziaływań o charakterze społecznym i kulturowym.