Pięć sposobów na młodzieńczy bunt – nowy kurs e-learningowy

Kurs przeznaczony jest dla młodych rodziców, którzy chcą uniknąć rozczarowań w okresie wejścia swoich dzieci w okres dojrzewania.

Na ogół rodzice uważają, że ich to ominie, bo: „nasze dziecko jest inne”. Cóż, życzę każdemu jak najlepiej. Jednak, żeby pokładać nadzieję w takim pozytywnym rozwoju wypadków, trzeba mieć ku temu racjonalne przesłanki.

Oto, w miarę spokojny i ułożony młody człowiek, nagle zmienia swoje zachowanie. Coraz trudniej się z nim dogadać: zaczyna palić papierosy, pić alkohol, wagaruje, kłóci się, pyskuje. W skrajniejszych formach dochodzą ucieczki z domu, kradzieże, narkotyki. Czytaj dalej… »

Dystrybucjonizm a edukacja klasyczna

Wpis gościnny. Autorem artykułu jest Paweł Kaliniecki, założyciel niezwykle ożywczego portalu Dystrybucjonizm.PL

O edukacji w ramach dystrybucjonizmu możemy pisać z perspektywy wspólnego im mianownika, którym jest silna tradycja rodzinnej podmiotowości, tej zaś w Polsce współczesnej niestety nie było kiedy zbudować.

W obu ujęciach zatem uwaga koncentruje się dziś na pewnym bycie in abstracto, celowym ideale, wciąż jeszcze nieurzeczywistnionym, którego prekonfiguracje znajdujemy od strony dystrybucjonizmu w etosie ziemiańsko-chłopskim (szacunek dla tradycji wespół z pracowitością), natomiast zerkając nań przez pryzmat edukacji, w etosie powszechnego, rodzinnego kształcenia narodowych elit, często w kontrapunkcie do nauk pobieranych w państwowym systemie oświaty, zastępujących go, lub budujących podeń zręby. Czytaj dalej… »

Jak zapobiec młodzieńczemu buntowi?

Problem brzmi: jak poradzić sobie z aroganckim i buńczucznym zachowaniem młodego człowieka w okresie dorastania?

Idea jest prosta: trzeba wcześniej uformować odpowiednie cnoty moralne, które ograniczą lub całkowicie wyeliminują buntownicze postawy.

W ostatnim Raporcie: „Młodzieńczy bunt – przyczyny i środki zaradcze” przedstawiłem przyczyny kłopotliwego zachowania w okresie dorastania i strategie postępowania zmierzające do powstrzymania aroganckich zachowań.

Czytaj dalej… »

List polskich katolików do Ojca św. Benedykta XVI

Dziś wyjątkowo publikuję List na pierwszy rzut oka nie związany z problematyką edukacyjną, ale który pośrednio może mieć duży wpływ na funkcjonowanie katolickiego wychowania. Tekst przygotowali reprezentanci róznych grup i środowisk katolickich w Polsce i wysłali do Ojca św. Benedykta XVI w związku z niejasnosciami i trudnosciami w interpretacji niektórych dokumentów Soboru Watykańskiego II.

List jest synowska prośbą do Papieża o usunięcie trudnosci. Podobny list powstał jeszcze jesienią ubiegłego roku we Włoszech; obecnie listy takie sa tworzone także w innych krajach. Piszą je katolicy zaangazowaniu w zycie Kościoła, równiez teologowie, którzy dostrzegają niepokojące dla przekazu wiary i doktryny katolickiej skutki niektórych sfromułowań zawartych w dokumentach Soboru Watykańskiego II. Czytaj dalej… »

Raport: „Młodzieńczy bunt – przyczyny i strategie postępowania”

„To było takie słodkie dziecię, co z niego wyrosło?” – takie zdanie niejednokrotnie można usłyszeć w rozmowach rodzinnych. Radykalna zmiana w postawach dorastających synów czy córek spędza sen z powiek wielu rodzicom.

Tym bardziej jest to trudne do zaakceptowania, bo rodzice zazwyczaj są przekonani, że to co spotyka sąsiadów, znajomych, o czym mówi się w telewizji i czyta w gazetach – ich nie dotknie, bo ich „dziecko jest inne”.

Zależnie od skali zaniedbań zachowania buntownicze mogą przybierać formę mniej lub bardziej radykalną. W przypadku mniejszych zaniedbań pojawią się: „humory”, „fochy”, słabsze wyniki w nauce, pyskowanie, ciche dni. Niekiedy zestaw ten uzupełniają wulgaryzmy, kłamstwa czy dziwne zainteresowania (np. związane z modami subkulturowymi). Czytaj dalej… »

Zaorać czy nie zaorać? – rzecz o systemie oświaty

Znajomy powiada, że te wszystkie kuratoria, ministerstwa, programy nauczania, trzeba porozwiązywać (dosłownie: „zaorać”) i nie bawić się w żadne reformowanie. Problem w tym, że nie wystarczy rozwiązać stare struktury, bo nowe – z braku ludzi – będą budowane w podobny sposób.

Czasami bywam proszony o napisanie artykułu na tematy dotyczące funkcjonowania polskiej oświaty. Zawsze przy tym się męczę. Muszę bowiem odnieść się do tego, co aktualnie dzieje się na niwie szkolnej, poszukując punktów stycznych z tym, co nazywam klasyczną edukacją katolicką.

W praktyce przypomina to poszukiwanie ziaren prawdy na glebie totalnie zachwaszczonej. Takie pisanie jest zatem szczególnie niewdzięczne. Bo owszem, serce mi mówi, że usuwanie historii ze szkół jest szkodliwe, ale tak szczerze powiedziawszy, to aktualnie obowiązujący program wcale mi nie odpowiada. Czytaj dalej… »