„Kiedy rozum śpi, budzą się demony” – ta myśl, którą Francisco Goya podpisał jedną ze swych rycin. Doskonale ilustruje ona duchowy stan, w jakim znaleźli się obecnie światli obywatele zachodniej cywilizacji.

Odrzucając rzekomo „ciemne” chrześcijaństwo wpadają w sidła takich zabobonów, praktyk magicznych i guseł, że niech się chowają średniowieczni znachorzy…

„Uroki” magicznego myślenia

Myślenie magiczne jest dziś powszechne i nie ma tu znaczenie poziom wykształcenia, miejsce zamieszkania czy wykonywana praca. W ciągu wieków ludzie wytworzyli niezliczoną ilość przesądów, lecz obecnie nie tylko powielane są stare błędy, ale w multikulturowym świecie mieszają się magiczne praktyki wielu kontynentów i wierzeń.

Ten urok nowości przyciąga i daje złudne nadzieje. Szczególnie widoczne to jest w przypadku fascynacji religiami Wschodu.

Jest to problem wielu osób dorosłych, ale także dzieci zanurzonych w masową popkulturę, obfitującą w demoniczne kreskówki, lalki-potwory, amulety i talizmany, wróżby i horoskopy – również w wersji dla najmłodszych.

Są to tematy, o których rodzicom niełatwo z dziećmi rozmawiać. Nie tylko dlatego, że nie mają odpowiedniej wiedzy, ale również dlatego, że nie widzą pewnych problemów. Dzieci z kolei nie lubią się wyróżniać od rówieśników i łatwo ulegają nachalnym modom, nad którymi pracuje przecież sztab specjalistów.

Dlaczego zło nie może być śmieszne?

A może z pobłażaniem przymknąć na to oczy, oczekując że z czasem dzieci same z tego wyrosną? Niestety – nie wyrosną. Fascynacja magicznym myśleniem zmieni tylko formę, na coraz bardziej wysublimowaną i niebezpieczną; dzieci oswojone ze złem pod pozorami dobra (jak np. wampirze lalki monster high czy postacie z gier komputerowych) uznają je za oczywisty element swego świata, nie budzący grozy tylko sympatię.

W ikonografii chrześcijańskiej zło i złe duchy zawsze były przedstawiane w sposób odrażający i budzący lęk. Jest to naturalna postawa, niosąca ze sobą przesłanie wychowawcze, że zła należy się wystrzegać.

Dzisiejszy trend prezentowania zła w „uprzyjemnionej” i pozbawionej grozy formie rozmywa prawdziwą naturę zła i sprawia wrażenie, że złe duchy wcale nie są straszne, tylko śmieszne. Tak jednak nie jest – zło, diabły i piekło wciąż powinny nas przerażać.

Halloween i najazd obcych kultur

Pojawia się jeszcze o wiele subtelniejsze niebezpieczeństwo, jakim jest fascynacja obcymi kulturami i cywilizacjami, stawianymi na równi (a nierzadko i wyżej) z chrześcijańską cywilizacją Europy. Pod hasłem wielokulturowości czy walki ze stereotypami wprowadza się najmłodszych w świat totalnego chaosu kulturowego.

Dzieci rosnące w takim przeświadczeniu, bez żalu rozstaną się później ze swą duchową tradycją i dziedzictwem ojców, jako „niemodnymi” i zaściankowymi. Już teraz dzieci świetnie wiedzą co to są laleczki voodoo, jakie są znaki zodiaku, w co się przebrać na Hallooween; natomiast nie identyfikują symboliki chrześcijańskiej, chrześcijańskich obrzędów czy postaci świętych.

W ten sposób poprzez, wydawałoby się niewinne, zabawy i zabawki, dusze dzieci są zawłaszczane i oddane na łup przeróżnym szarlatanom.

Dane statystyczne śmieszne nie są

Ukazywanie pułapek czyhających na najmłodszych, jak wyżej wzmiankowane wampiryczne gadżety, ale także bajki i zabawki o erotycznym podtekście, nie jest łatwym zadaniem (bynajmniej nie dlatego, że brak materiałów). Dla mediów i ukształtowanych pod ich wpływem rodziców, zarzuty, że zabawki, gry czy bajki mają wydźwięk demoniczny czy erotyczny, są po prostu śmieszne.

Jednak dane statystyczne, dotyczące psychicznych zaburzeń u dzieci już śmieszne nie są. Pozostaje zagadką, dlaczego dorośli – i wydawałoby się – inteligentni ludzie, zupełnie nie widzą związków między tym czym się dzieci bawią i co oglądają, a tym jak wzrasta liczba problemów emocjonalnych u najmłodszych, agresywność oraz uzależnienie od pornografii.

Jak pisze Małgorzata Nawrocka: Byłoby naiwnością założenie, że współczesna medialna seksualizacja kultury dziecięcej jest wytworem jedynie przypadkowych mód i handlu dochodowymi pomysłami. To sposób na duchową neutralizację całego dorastającego pokolenia [„Egzorcysta” nr 23 (2014)].

Jest to naprawdę poważny problem, dotyka bowiem wszystkich dzieci. Nie ma takiej możliwości, by skutecznie odizolować dzieci od kultury masowej!

Warto podsunąć te treści nieświadomym rodzicom. Być może narazimy się w opinii innych na śmieszność. A jednak … Pan Jezus wyraźnie mówił o młyńskim kamieniu na szyje tych, którzy gorszą dzieci.

Pytanie – co będzie z tymi, którzy się bezwolnie przyglądają temu procederowi?

Foto: (ikona wpisu) Pixabay.com CC0 Public Domain


ZAMÓW KSIĄŻKĘ NA TEMAT KLASYCZNEGO WYCHOWANIA

form
Decyduj i walcz!
form
Wychować człowieka szlachetnego
Jak panować nad klasą? AKTUALNIE PROMOCJA!
Jak panować nad klasą?
Sztuka samowychowania
Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice

___________________________________________________________


Pobierz za darmo raport: Dwie rzeczy, które musisz zrobić, żeby dzieci słuchały Twych poleceń


Akceptuję politykę prywatności