Kościół naucza, że Pan Bóg wspiera wiernych swoją łaskę. Skoro sam Stwórca, który jest najlepszym wychowawcą, wspomaga nasze dzieci, to najważniejszym działaniem rodziców powinno być znoszenie wszelkich barier, blokujących Jego działanie.

Pytanie zatem brzmi: co możemy zrobić, aby łaska w większej obfitości spływały na nasze dzieci?

Własny rozwój duchowy

Na początku przywołajmy św. Tomasza z Akwinu, który w Sumie teologicznej pisze: „w stosunku człowieka do Boga nie może być sprawiedliwości opartej na ścisłej równości, lecz jedynie sprawiedliwość proporcjonalna, a mianowicie uwzględniająca odrębny sposób działania Boga i człowieka. Sposób zaś i miarę zdolności działania mają ludzie od Boga. I dlatego człowiek może mieć u Boga zasługę jedynie ze względu na uprzednio wydane postanowienie Boże”.

Innymi słowy – wszystko, co możemy dać, otrzymaliśmy od Stwórcy, a więc trudno oczekiwać od Pana Boga wdzięczności nawet za jakiś heroiczny, wielce pobożny czyn.

Niemniej, naszą ufność możemy oprzeć na wyraźnej obietnicy Bożej, że czyniąc dobro, przestrzegając przykazań i dążąc do uświęcenia, będziemy wynagradzani obfitością łask, które są niezbędne także w działaniach wychowawczych.

Wniosek nr 1: dbajmy o własny wzrost duchowy, aby nasze działania wychowawcze były skuteczniejsze.

Modlitwa za dzieci

Podkreślmy jednak, że wspomniane przed chwilą łaski spływają na nas, a nie na nasze dzieci. „Zasługa i łaska uświęcająca jest czymś osobistym – pisze w komentarzu do Sumy o. F.W. Bednarski. – Nie można więc wysłużyć łaski innym w sposób ścisły. ”

Można natomiast wysłużyć innym łaskę w sposób „nieścisły”. Św. Tomasz uzasadnia to następująco:

„Jeśli bowiem człowiek w stanie łaski Bożej wypełnia wolę Boga, jest rzeczą stosowną i zgodną z zasadami przyjaźni, aby Bóg wypełnił wolę tego człowieka, którą jest pragnienie czyjegoś zbawienia [można domniemywać, że również dobrego wychowania – dop. D.Z.]. Jednakowoż może niekiedy zaistnieć przeszkoda ze strony tego, czyjego zbawienia pragnie ów sprawiedliwy. ”

Wniosek nr 2: możemy wymodlić łaskę dla dziecka!

Ale nawet w tym przypadku nie działa to na zasadzie przyczynowo-skutkowej. Dziecko również musi się otworzyć na działanie Pana Boga, aby ta łaska mogła na nie spłynąć.

Cnoty naturalne i religijność

To, że sami otwieramy się na działanie łaski tylko pośrednio wpływa na nasze dzieci. Co zatem jeszcze możemy uczynić, żeby dziecko powiedziało: „tak” – Chrystusowi, pukającemu do jego duszy?

Przede wszystkim musimy mu dać odpowiednią formację religijną, kładąc nacisk na właściwe relacje ze Zbawicielem. Równocześnie powinniśmy kształtować cnoty naturalne. Dobrze, w duchu religijnym wychowane dziecko z większym prawdopodobieństwem otworzy się na działania boskie.

Wniosek nr 3: wychowywać pobożnościowo i kształtować cnoty naturalne.

PS. Już wkrótce (w przeciągu kilku tygodni) będzie dostępny mój nowy kurs audio o formowaniu cnoty umiarkowania w jedzeniu i piciu. Zapisz się na LISTĘ OCZEKUJĄCYCH, aby w pierwszej kolejności otrzymać informację, gdy kurs się ukaże.
MOJE KSIĄŻKI I EBOOKI

form
Wychować człowieka szlachetnego
form
Decyduj i walcz!
Jak panować nad klasą? AKTUALNIE PROMOCJA!
Jak panować nad klasą?
Sztuka samowychowania
Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice

___________________________________________________________


Pobierz za darmo raport: Dwie rzeczy, które musisz zrobić, żeby dzieci słuchały Twych poleceń


Akceptuję politykę prywatności