Problematyka wychowania i szeroko pojętej edukacji stanowi kluczowy element debaty publicznej. Wyniki tej debaty są istotne dla kształtowania się polskiej oświaty i tym samym nowych pokoleń Polaków. Wokół szkoły wciąż obserwujemy przepychanki polityków i ideologów

. W rezultacie „reforma edukacji” zamiast być jednorazowym procesem ma charakter permanentny. Przejęcie władzy przez nowy układ polityczny wiąże się zazwyczaj z kolejną porcją reform.

Zmianę systemu politycznego po upadku komunizmu wiązano z wychowaniem “nowego modelu człowieka”, przystosowanego do nowych warunków życia. Nie ulega wątpliwości, że oświata komunistyczna była zideologizowana i wymagała zmian. Jednakże popełniono błąd, zastępując jedną ideologię edukacyjną – drugą.

Na początku lat dziewięćdziesiątych chcąc znaleźć alternatywę dla szkoły komunistycznej zaczęto czerpać pełnymi garściami z pedagogicznych idei modernizmu i postmodernizmu. Lansowano hasła wolnościowej edukacji, nawoływano do demokratyzacji polskiej szkoły. Karierę zrobiło hasło “wychowania bezstresowego”. Wkrótce przełożono nowe idee na prawodawstwo szkolne oraz programy wychowawcze. Kładziono nacisk na specyficznie pojęte prawa ucznia oraz wiele pomniejszych przepisów skutecznie paraliżujących pracę nauczycieli.

W tym kontekście warto zwrócić uwagę na felietony Wandy Papugowej, które zebrane w zbiorze „Edu.pl czyli rzecz o szkole” analizują rodzimą rzeczywistość oświatową w sposób wolny od ideologicznych przesądów. Za Autorką przemawia wieloletnia praktyka na stanowisku dyrektora poradni pedagogicznej. Patrzy zatem na szkołę nie z pozycji partyjnego technokraty czy ideologa, ale praktyka. Dzięki temu dostrzega problemy i niuanse niedostrzegalne z perspektywy fotelów ministerialnych. Dlatego też te spostrzeżenia są niesłychanie cenne dla decydentów oświatowych, ale również dla nauczycieli, wychowawców i rodziców.

Omawiana książka powstawała na przestrzeni kilku ostatnich lat w bezpośredniej reakcji na aktualne problemy oświatowe. Jej tematyka stanowi szeroki wachlarz zagadnień istotnych z punktu widzenia współczesnej, polskiej oświaty. Poznajemy zatem stanowisko publicystki w debacie na temat wcześniejszego posyłania dzieci do szkoły („Mam pięć lat i idę do szkoły”), wpływu imigracji na wychowanie („O krasnoludkach i eurosierotce”), niewydolności szkoły („Jak zostać analfabetą?”), kompetencji nauczycielskich („Szkoła jaka jest każdy widzi”), czy kwestii stricte pedagogicznych („I kto tu rządzi?”).

Podkreślmy od razu, że Autorka ma bardzo wyraziste poglądy, które często stoją w jawnej sprzeczności ze szkolną „polityczną poprawnością”. Przykładem może być tekst zatytułowany „Integracja czy dezintegracja?”, w którym Autorka, sięgając jedynie do argumentów merytorycznych, skutecznie wypunktowuje słabości przyjętych aktualnie rozwiązań odnośnie integrowania dzieci w środowisku szkolnym. Podobnie może być w przypadku felietonu „O szczęściu koedukacji – traktat niefilozoficzny”, w którym z kolej Wanda Papugowa wskazuje na słabości systemu koedukacyjnego. Jednak niejako dla równowagi poglądy Autorki są niekiedy kontrowersyjne także z tzw. konserwatywnej perspektywy (przykładem może być tekst „Przepraszam, czy tu biją?”). Dlatego choć z nie wszystkimi tezami niżej podpisany by się zgodził, to jednak należy docenić niezależność sądów Felietonistki.

Książka z pewnością pomoże Czytelnikowi odkłamać wiele mitów i wskazać kierunki poszukiwań stricte pedagogicznych, a także związanych z szerzej rozumianą polityką oświatową. W niejednym przypadku Czytelnik poczuje dyskomfort intelektualny. Ale to dobrze. W ten sposób Wanda Papugowa swoimi tekstami zasiewa twórczy niepokój. Być może w niejednym przypadku pobudzi do przemyśleń w tak przecież fundamentalnej sprawie jak wychowanie młodego pokolenia.

Wanda Papugowa, Edu.pl czyli rzecz o szkole, Lublin 2009