Bez postanowienia nie ma realnych zmian w naszym życiu i nie ma w konsekwencji silnego charakteru. W tym artykule opisuję: trzy główne fazy postanowienia, wskazuję na pewien ważny powód jego porzucania,.a także co robić, aby w nim wytrwać.

3 fazy postanowienia

Pierwsza to faza “emocjonalnej euforii”. Na początku zazwyczaj jesteśmy podekscytowani myślą o tym co będziemy robili, jak zmieni się nasze życie itp. Krótko pisząc: zapalamy się do czegoś i mamy wrażenie, że jesteśmy zdolni “góry przenosić”.

W tym stanie mamy tendencję, aby wysoko zawieszać poprzeczkę. Słowem – zamiast stawiać przed sobą realistyczne zadania, chcemy wszystko zmienić od razu.

Uleganie tej emocjonalnej presji jest błędem i zazwyczaj kończy się porażką. Z tego względu szczegóły postanowienia powinniśmy ustalać na chłodno.

Druga to “faza szarości“. Gdy emocje opadają zaczyna się szare życie. Perspektywa jaką dawała nam nowa idea z dnia na dzień przestaje być atrakcyjna i zaczyna budzić raczej negatywne uczucia: nudy, smutku czy wręcz psychicznego bólu, wynikającego ze zmagania się z daną słabością.

Wreszcie faza końcowa: to rezygnacja albo osiągnięcie celu. Jeśli udało się nam coś zmienić, to bardzo dobrze, ale niestety, o wiele częściej ponosimy porażkę.

Zamglenie celu

Dlaczego? Zazwyczaj nie mamy tzw. siły woli, by konsekwentnie dążyć do wyznaczonego celu. Tydzień temu napisałem o tym ( >>>TUTAJ ), jak zmęczenie, znużenie, niedożywienie czy stres, wpływają na osłabienie wewnętrznej samokontroli. Ale czasami przyczyna jest bardziej prozaiczna: po prostu stopniowo zapominamy o postanowieniu.

Pod wpływem zwykłych spraw i problemów, nasz cel przez dłuższą część dnia znika z pola widzenia, jest jakby zamglony. Przypominamy sobie o nim tylko na krótko w pewnych momentach dnia.

Taka sytuacja sprawia, że w praktyce nie tylko nie pamiętamy jaką wadę aktualnie zwalczamy, ale również nie jesteśmy emocjonalnie związani z naszym zadaniem. W cześniej czy później zapominamy o nim całkowicie.

Cel – utrzymanie motywacji

Naszym celem powinno być utrzymanie stałego zainteresowania zadaniem i ciągłe podgrzewanie emocji z nim związanych. Słowem – konieczne jest utrzymanie dużego poziomu motywacji, aż… do utworzenia się pierwszych nawyków.

Nawyk to jeszcze nie cnota, ale z całą pewnością pomoże nam w jej ukształtowaniu. Automatyzmy, które pojawiają się wraz z nim sprawiają, że nie musimy stale pamiętać”: “co mamy robić”.

Jednak nawyk nie może nas determinować (to nie nałóg). Chodzi o to, aby swobodnie nas niósł w określonym kierunku, a my kierując się rozumem będziemy tym pędem zawiadywali.

5 sposobów

Zanim jednak uda nam się to osiągnąć musimy zrobić wszystko, aby w międzyczasie nie zrezygnować z postanowienia. Co należy zrobić, żeby do tego nie doszło i byśmy nie ulegli zjawisku “zamglenia celu”?

1. Koncentracja na jednym celu

Potrzeba jest koncentracja na tym, co zamierzamy zmienić w swoim życiu. Unikajmy podejmowania kilku zadań jednocześnie, bo łapanie “sześciu srok za ogon” zazwyczaj kończy się klęską.

Jeśli mamy jeden cel przed sobą, łatwiej jest o nim pamiętać i łatwiej jest do niego dążyć. Pracujemy zatem nad wyrobieniem jednej cnoty, a nie dwóch czy trzech.

2. Znaleźć odpowiedni czas

Przy zwalczaniu niektórych wad wskazane jest… wyciszenie duchowe. Żeby osiągnąć sukces musimy wstrzelić się w odpowiedni czas. Nawał obowiązków w pracy, dużo stresów w życiu osobistym czy kłopoty finansowe, nie służą temu, bo pochłaniają myśli i energię życiową. W efekcie niewiele jej pozostaje na pamiętanie o wadzie i zmagania się z nią. Przykładem takiej słabości jest np. obżarstwo, czyli objadanie się.

Zdaję sobie sprawę, że w praktyce trudno jest znaleźć taki “luźniejszy czas” w życiu, by w spokoju oddać się walce z daną przywarą. Jednak jeśli już musimy podjąć walkę w niekorzystnych warunkach, to musimy mieć świadomość, że zadanie będzie wyjątkowo trudne.

3. Połączyć problem z celem

Pewne cnoty, jak np. łagodność (walka z gniewem) kształtują się w sytuacjach stresogennych. W takich przypadkach będą one naturalnym środowiskiem, w którym będzie wykuwała się nowa cnota. Pamiętajmy jednak, że gdy obciążenia psychiczne będą zbyt duże, nie będzie to zadanie łatwe.

Przy organizacji pracy nad konkretną wadą najlepiej wykorzystać szczegółowe strategie omówione >>> W TYM KURSIE.

4. Rozważać i czytać

Regularne rozważania, połączone z czytaniem tematycznych lektur, sprzyjają utrzymaniu uwagi na zadaniu. Jeśli zatem walczymy z gniewem – czytajmy książkę na ten temat (kilka stron dziennie). Dodatkowo rano lub wieczorem rozważajmy: co udało się nam zrobić, a co nie? Jakie środki zastosowaliśmy? Itp.

Dzięki temu uda się nam podtrzymać zaintersowanie tematem i tym samym emocjonalne związanie z nim.

5. Autocenzura

Nie wystarczy odpowiednio wzmacniać się przez rozmyślania i lekturę. Zdarza się, że tracimy zainteresowanie naszym postanowieniem, bo na horyzoncie pojawia się nowa idea, która wydają się być bardziej atrakcyjna.

Taka idea nabiera znaczenia pod wpływem książki, filmu, spotkania z ludźmi. Dlatego musimy zadbać, aby nie przeskakiwać ze swoimi zainteresowaniami duchowymi z tematu na temat. Jeśli zatem zajmujemy się opanowaniem gniewu, to niech nasze codzienne czytania kręcą się wokół tej tematyki, a nie jakiejś innej.

Rozważmy też, czy oglądane filmy, przeglądane strony internetowe, spotykani ludzie, nie wpłyną na przekierunkowanie naszych zainteresowań na inne cele.

Fot: zbiory własne autora

 

Pobierz bezpłatny Raport:

Dwie rzeczy, które musisz zrobić, żeby dzieci słuchały Twych poleceń                                      

Zgadzam się z Polityką Prywatności

POLECAM MOJE KSIĄŻKI I KURSY AUDIO

form
KSIĄŻKA: Wychować człowieka szlachetnego
form
KSIĄŻKA: Decyduj i walcz!
KSIĄŻKA: Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice
___________________________________________________________________________
Jak panować nad klasą?
KURS AUDIO: Jak panować nad klasą?
KURS AUDIO: Obżarstwo poskromione NOWOŚĆ!
KURS AUDIO: Cud posłuszeństwa
KURS AUDIO: Mocarz zmiany. 
___________________________________________________________________________