Przyznam, że kiedyś byłem sceptyczny. Uważałem, że obserwowana u wielu osób chęć podróżowania była przejawem zjawiska zwanego horror loci (zgroza miejsca). Słowem – wydawało mi się, że człowiek podróżuje, uciekając przed samym sobą.


Pustka


Wychodziłem z założenia, że to, co jest do odkrycia, znajduje się gdzieś w nas, a jeśli w środku jest pustka, pojawia się chęć ucieczki na oślep, byle dalej od siebie.

W ostatecznym rozrachunku ta ucieczka jest bezsensowna, bo przed sobą nie da się uciec.

Oprócz tych, którzy uciekają przed sobą, część podróżuje z próżności czy chęci zaimponowania znajomym.

Z czasem to radykalne podejście nieco skorygowałem. Doszedłem do wniosku, że podróżowanie nie musi być ucieczką przed samym sobą i przejawem próżności. Potrafi być wolne od tych dwóch wad i wtedy ma dwie cenne, ogólnie znane zalety.


Lekcja poglądowa


Pierwsza – wiąże się ze znanym faktem, że podróże po prostu kształcą.

Dawniej w bogatych domach arystokratycznych raz w roku wybierano się z dziećmi w długą wakacyjną wyprawę – zazwyczaj po Europie. Zwiedzano zabytki, muzea, nowe krainy geograficzne. Były to swojego rodzaju lekcje poglądowe w drodze.

Nie ulega wątpliwości, że bezpośredni wyjazd np. do Włoch czy Grecji, daje głębsze zrozumienie historii i kultury tych krajów. Ważne jest również smakowanie tamtych krajobrazów czy poznawanie ludzi. To wszystko sprawia, że nowa wiedza jest jakby namacalna (dotykalna, budzi emocje), a nie tylko sucha i książkowa.


Cięciwa


Drugą zaletą podróżowania jest odrywanie od nużącej realności. Jest ono oddechem od codziennych obowiązków i tym samym „ładuje akumulatory”, chce nam się wracać do pracy i obowiązków.

Dawniej pisarze chrześcijańscy ostrzegali, że przeciąganie cięciwy może prowadzić do jej pęknięcia. Innymi słowy – odpoczynek polegający na porzuceniu na pewien czas codziennych problemów sprzyja regeneracji sił życiowych. Gdy zaś z niego rezygnujemy popadamy w marazm, znużenie, tracimy radość życia.

Właśnie – podróżowanie jest dowodem, że jest w nas jeszcze ciekawość świata.

* * *

W sumie zdaję sobie sprawę, że to niezbyt oryginalne refleksje. Jednak dla kogoś kto na nowo, po dłuższej przerwie, odkrył smak podróżowania, wydają się odkrywcze i świeże.

Fot. Pixabay (ikona wpisu)
PS. Już wkrótce (w przeciągu kilku tygodni) będzie dostępny mój nowy kurs audio o formowaniu cnoty umiarkowania w jedzeniu i piciu. Zapisz się na LISTĘ OCZEKUJĄCYCH, aby w pierwszej kolejności otrzymać informację, gdy kurs się ukaże.
MOJE KSIĄŻKI I EBOOKI

form
Wychować człowieka szlachetnego
form
Decyduj i walcz!
Jak panować nad klasą? AKTUALNIE PROMOCJA!
Jak panować nad klasą?
Sztuka samowychowania
Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice

___________________________________________________________


Pobierz za darmo raport: Dwie rzeczy, które musisz zrobić, żeby dzieci słuchały Twych poleceń


Akceptuję politykę prywatności