Każda rzecz ma swoje miejsce. Zakładam, że istnieje stan w miarę idealnego porządku: na biurku, w pokoju, na półce. To jest ten moment, gdy po generalnym sprzątaniu rozglądamy się dookoła, odczuwając satysfakcję z dobrze spełnionego obowiązku.

Co dzieje się potem? Ów stan idealnego ładu jest powoli burzony, aż pewnego dnia (tak około soboty), dochodzimy do wniosku, że: “znowu trzeba zrobić porządki”.

Cóż, zwlekanie ma różne odmiany. Nie tak dawno pisałem o prokrastynacji, czyli współczesnym lenistwie, polegającym na ciągłym przekładaniu wykonania ważnych, życiowych czy zawodowych planów (zadań). Inną formą lenistwa (a może gnuśności) jest właśnie zwlekanie z odkładaniem rzeczy na swoje miejsce.

Jest to fragment tekstu, który wszedł do książki →  Decyduj i walcz! Podstawy formowania charakteru