Ten stan zna każdy kto zmagał się chociażby z nałogiem tytoniowym. Pokusa przychodzi nagle. Po kilku miesiącach wydawało się zwycięskiej walki, nagle, gdzieś w środku dnia, na przystanku autobusowym, uderza nas zapach dymu papierosowego. Niby znany nam, ale dzisiaj… „jakiś inny”.

Pokusa przekonuje: „A cóż mi szkodzi spróbować jednego?”. Przypomina intruza, który wtargnął do mieszkania, usiadł w kącie i nie zamierza wyjść. Ten schemat powtarza się na wiele innych sposobów, w kontekście różnych ludzkich słabości.

Jak radzić sobie z pokusą? Poniżej osiem sposobów:


SPOSÓB PIERWSZY: UNIKANIE PEWNYCH SYTUACJI I OSÓB 


Jest stare powiedzenie, żeby nie zbliżać się do wściekłego psa. Podobnie tutaj – trzeba unikać: sytuacji, miejsc, osób, w których prawdopodobieństwo pojawienia się pokusy jest większe.

Świadome brnięcie w takie sytuacje jest niedopuszczalne. Sprawia wrażenie, że już właściwie ulegliśmy, tylko potrzebujemy ostatecznego pretekstu do urzeczywistnienia pokusy.


SPOSÓB DRUGI: ZACHOWANIE CZUJNOŚCI


Nie wszystko przewidzimy wcześniej. Musimy zatem czuwać w każdej chwili, żeby uniknąć niespodziewanego ataku.

Nie jest to proste – z jednej strony mamy tendencje do lekceważenia niebezpieczeństw („a cóż się może zdarzyć?”); z drugiej – praca, szybkie tempo życia, sprawiają, że nie zawsze jesteśmy odpowiednio skoncentrowani. (Nad tym elementem będziemy musieli prawdopodobnie szczególnie popracować.)


SPOSÓB TRZECI: OSŁABIENIE MECHANIZMÓW POWSTAWANIA POKUS


Sposobem na pokonanie pokusy jest jej rozbrojenie. Nie tylko nie zbliżamy się do niej, ale osłabiamy mechanizmy jej powstawania. Na przykład: formowanie charakteru i kształtowanie cnót, sprawia, że stajemy się silniejsi duchowo. Wyeliminowane wady nie generują pokus.

Ewentualnie – „dopadamy je u źródeł”… (patrz następny punkt)


SPOSÓB CZWARTY: NATYCHMIASTOWE REAGOWANIE


Co jest charakterystyczne w przytoczonym na wstępie przykładzie z nałogowym palaczem? W początkowej fazie pokusa jest słaba. Choć atakuje, to tylko lekko rani, jeszcze nie zwycięża. Jeśli na tym etapie podejmiemy odpowiednie działanie – wcale nie musimy przegrać.

Gdy zatem pojawi się nie obserwujmy jej niczym obłok leniwie sunący po niebie. Nie dajmy się zwieść złudzeniu: „przecież cały czas kontroluję sytuację!”, bo nagle możemy przestać ją kontrolować. Odrzućmy ją natychmiast i bezwarunkowo, podejmując walkę.


SPOSÓB PIĄTY: ENERGICZNE REAGOWANIE


Reakcja nie może być tylko natychmiastowa, ale musi być również energiczna. Ks. T. Toth w jednej ze swoich książek podaje przykład z pająkiem spadającym na twarz w lesie. Czy czekamy co będzie dalej? Kątem oka obserwujemy spacerującego po twarzy owada? Nie, zdecydowanym ruchem zrzucamy go z twarzy.

Analogicznie zachowujemy się tutaj – energicznie, czyli używając całej siły duchowej, odrzucamy pokusę (pisałem o tym w książce: ⇒ „Sztuka samowychowania”).


SPOSÓB SZÓSTY: ODWRACANIE UWAGI


Łatwo powiedzieć: „Odrzucamy pokusę, tylko jak?”. Energiczność to nie tylko zrzucenie pająka z twarzy, czyli stanowcze powiedzenie: „nie”, ale również wyjście ze strefy „spadających pająków”.

Innymi słowy – przenosimy uwagę na coś innego, tam też lokujemy emocje. W razie konieczności opuszczamy miejsce zagrożenia, przywołujemy motywujące cytaty i tym podobne.


SPOSÓB SIÓDMY: OTWARTOŚĆ NA DZIAŁANIE ŁASKI BOŻEJ 


Sposoby naturalne, to nie wszystko. Wykorzystajmy cały arsenał katolickich środków: modlitwa, prośba o pomoc świętych, przystępowanie do sakramentów.


SPOSÓB ÓSMY: SZUKANIE WSPARCIA U INNYCH LUDZI 


W przypadku nałogów należy zwrócić się o pomoc do specjalistów. W przypadku „zwykłych słabości” spróbujmy poradzić się też bliskich.

Oni obserwując nas z boku, znają nas lepiej niż nam się wydaje i mogą nam udzielić inspirującej rady.


SPOSÓB DZIEWIĄTY: WYTRWAŁOŚĆ W WALCE


W pewnym sensie wszystko co napisałem wyżej jest formą walki, ale może się zdarzyć, że tylko w ograniczonym zakresie będziemy mogli wykorzystać wymienione sposoby.

Mogą wystąpić sytuacje (i wystąpią), w których będziemy toczyć „duchową walkę wręcz” i żadne sposoby oraz sposobiki ze świata ziemskiego nam nie pomogą. Musimy być na to przygotowani przez ciągłą pracę nad charakterem i rozwój duchowy.

Fot: openclipart
_______________________________________________________________

Dowiedz się więcej na temat klasycznego wychowania

form
Decyduj i walcz!
form
Wychować człowieka szlachetnego
Jak panować nad klasą? AKTUALNIE PROMOCJA!
Jak panować nad klasą?
Sztuka samowychowania
Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice

____________________________________________________________

Dołącz do NEWSLETTERA i pobierz darmowy ebook

_______________________________________________________________