Twierdzę z całym przekonaniem, że każdy kto wypowiada się na temat pedagogiki nie znając „Paidei” Wernera Jaegera, tak naprawdę nie wie o czym mówi. Twierdzę ponadto, że każdy wychowawca, pracując bezpośrednio z dziećmi, który nie ma wiedzy na temat zagadnień poruszanych w „Paidei” – mówiąc delikatnie – nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału.

Oczywiście wielu teoretyków czy praktyków wychowania zetknęło się z tematyką omawianej książki z drugiej ręki. Wynika to z faktu, że grecka paideia jest elementem składowym całej zachodniej kultury. Dzięki temu przenika do nas poprzez obyczaj, tradycję, a także – pomimo naporu tzw. nowoczesnej edukacji – wciąż obecna jest w piśmiennictwie czy w prawodawstwie oświatowym.

W. Jaeger „Paideia” dzieło erudycyjne

W. Jaeger jest erudyto w starym stylu. Jego wiedza na temat starożytnej Grecji, jej filozofii oraz ogólnie mówiąc kultury musi budzić podziw. Autor zaczyna od Grecji archaicznej i kolejno referuje najważniejsze wydarzenia i poglądy. Całość – jeśli można tak napisać – jest głównie wariacją na temat dwóch postaci: Homera i Platona. Ówczesna edukacja oparta jest na ich myśli i geniuszu. Dzieci uczyły się na pismach Platona stanowił (i stanowi) punkt wyjścia do dyskusji na temat późniejszych systemów oświatowych. Mało kto jednak wie, że Platon zwalczał Homera. Dlaczego? To nieco dłuższe zagadnienie, dlatego odsyłam do lektury.

Odsyłam do niej te osoby, które lubią czytać i poznawać rozwój intelektualny ludzkości, ale także praktyków: wychowawców i tzw. zwykłych rodziców. Dzieło Jaegera uświadamia bowiem ciekawą rzecz. Przedzierając się przez kolejne strony mierzymy się właściwie z najważniejszymi zagadnieniami pedagogiki. Współcześni mają tendencję do „odkrywania Ameryki” po raz kolejny. A przecież wszystkie najważniejsze zagadnienia pedagogiczne (dyskutowane dzisiaj) zostały już rozpracowane przez starożytność. W tym sensie „Paideia” jest lekturą ponadczasową zarówno dla teoretyków, jak i praktyków wychowania.

Jeszcze jedno – omawiana książka jest dziełem obszernym (ponad tysiąc stron). Po pierwszym przeczytaniu trzeba do niej wracać co pewien czas, studiując szczegółowo kolejne zagadnienia. Nie da się tej książki wypożyczyć i oddać do biblioteki po pewnym czasie. Ona musi stale stać na półce, obok encyklopedii i słowników.